Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 7

Mój avatar

archiwum

    2007
    Marzec
    2006
    Listopad
    Październik
    Sierpień
    Lipiec
    Maj
    Kwiecień

linki

    Coś o Meg Cabot

ulubieni






Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 15662 osób

Powered by blog 4u

Pamiętnik mediatorki

Mediatorka, to historia o szesnastoletniej dziewczynie, która w dzieciństwie, uległa wypadkowi samochodowemu. Od tamtego czasu, zmieniło się jej całe życie. Może rozmawiać z umarłymi. Jeśli ktoś przeczytał serię Pośredniczka, napisaną przez Meg Cabot i spodobała wam się, to myślę, że to też się spodoba :)

menu

  1. Strona Główna
  2. Jeśli Ci się spodobało to dodaj mnie do ulubionych

księga gości

  1. Księga wpadających tutaj ludków
  2. Dodaj do Księgi

Rozdział 7

Udało mi się namówić rodziców, abym mieszkała na strychu. Trochę się namęczyłam, ale warto było. Mój pokój jest wspaniały! Wszystko jest jak chciałam i po prostu...no bajka.
Co do nowej współlokatorki to nie jest tak źle. Anna całymi dniami siedzi przy oknie w moim pokoju i czasem zagra na tym swoim fleciku. Prawie się do mnie nie odzywa, tylko siedzi i się na mnie gapi jak na bardzo ciekawy okaz w miejskim zoo. Czasami mam ochote do niej podejść i wybić jej oko tym jej instrumentem, ale w porę się uspokajam.
Tajemniczy gość Alex jak na razie nie pojawił się na horyzoncie. Trochę mnie to dziwi, bo w sumie ten miły duch mieszkający w moim domu to jego krewniak. No, ale cóż, bardzo to ja za nim nie tęsknie. Nadal jestem na niego zła za tę akcję z oknem.
Za dwa dni idę na spotkanie z tutejszą młodzieżą, czyli zaczynam szkołę. Oh, po prostu nie mogę się doczekać. Napewno wszystkie dzieciaki będą się chciały przyjaźnić z Polką noszącą kolczyk w brodzie i niebieskim pasemkiem. Mam przeczucie, że szkoła do której zapisali mnie rodzice to raj dla blondynek...ale nie dla mnie.

*****************************************************

Tylko jeden dzień. Jutro jadę z mamą do mojej nowej szkoły. Spotkanie z dyrektorką, panią Santez, poznanie nowej klasy, pierwszy lunch, który zapewne spędze sama. Jestem na to przygotowana.
Tata jest taki szczęśliwy, że zabrał mamę i Lilly do jakiegoś historycznego miejsca. Mnie to za bardzo niezainteresowało więc zostałam w domu. Zamiast słuchania taty wolę swoją wiolonczelę. Kiedy wyjmowałam sprzęt Anna przewróciła oczami i krótko skomentowała:
- Jeszcze tego brakowało...
Zagrałam sobie kawałek utworu Apocaliptiki a potem usiadłam przed komputerem i napisałam e-maila do Diany. Ta już napisała do mnie pięć i wypadałoby odpowiedzieć. Kiedy tak pisałam ktoś zadzwonił do drzwi. Nie mam pojęcia kto budował ten dom, ale napewno ten ktoś nie miał wyobraźni zakładając dzwonek. Myslałam że ogłuchnę. Zeszłam i otworzyłam drzwi. Na progu stała bardzo zadbana kobieta w pastelowym kostiumie. Jej wygląd był nienaganny, ale w jej oczach było coś dziwnego. I było to zmęczenie zmieszane ze strachem. Rozglądała się nerwowo na wszystkie strony jakby się obawiała że zaraz ktoś wyskoczy i poderżnie jej gardło.
- Dzień dobry pani - powiedziałam moim "słodziutkim" głosem
- Dzień dobry! - powiedziała kobieta i uśmiechnęła się szeroko. Kiedy to zrobiła oczy mnie zabolały. Musiała wydać dużo pieniędzy na te zęby. - jestem waszą sąsiadką - kolejny olśniewający usmiech - mieszkam tam za tym małym wzgórzem. - mówiąc to wskazała ręką małą górkę, która znajdowała się obok naszego domu.
- Bardzo mi miło pani...
- Clarisa. Mów mi dziecko Clarisa. "Pani" to zbyt oficjalne. Czuję się przez to starsza.
- Hmmm...no więc, bardzo mi miło...Clariso.
Zapadła cisza. Nie wiedziałam co powiedzieć. Nie zaproszę tej kobiety przecież do domu. Na szczęście Clarisa przerwała to niezręczne milczenie.
- Hmmm...no cóż. Rodzice w domu?
- Niestety nie. Rodzice pojechali z siostrą na zakupy - nie chciałam jej mówić, że tata jest fanatykiem historii i zabrał rodzinę żeby obejrzeli palmę, pod którą ktoś zrobił Coś.
- Szkoda - widać było, że bardzo jej zależało na spotkaniu z rodzicami - Proszę, to jest mój numer telefonu. Jak wrócą rodzice powiedz żeby zadzwomili.
-Dobrze, przekażę - wzięłam od Clarisy wymiętą karteczkę z numerem telefonu - Teraz przepraszam Cię, ale muszę już iść.
- No dobrze, nie będe Cię zatrzymywać - widać było, że kobieta potrzebuje czyjegoś towarzystwa, ale ja nie zamierzałam jej zapraszać i gościć - Do zobaczenia...
- Oh, przepraszam, nie przedstawiłam się. Jestem Kate - powiedziałam i wyciągnęłam ręke w stronę Clarisy. Chwyciła mnie i potrząsnęła moją dłonią.
- Bardzo mi miło Kate. No to do widzenia Kate. Tylko powiedz rodzicom żeby zadzwonili.
- Oczywiście, powiem. Dowidzenia!
Uff! Nareszcie sobie pójdzie. Clarisa właśnie się odwróciła i wtedy zobaczyłam dlaczego jest taka przestraszona i zmęczona. Za Clarisą szedł duch starego męszczyzny. Kiedy go zobaczyłam, uśmiechnął się do mnie i puścił oczko. Zbereźnik!
- Clariso! Zaczekaj!
Kobieta błyskawicznie się obróciła w moją stronę
- Tak?
- Czy...przepraszam, że pytam, ale czy ostatnio umarł Ci ktoś bliski?
- Taaak, ale skąd wiesz...umarł mi mąż...- porusyłam chyba drażliwy temat, bo Clarisa się rozpłakała i tak po prostu sobie odeszła, zostawiając mnie z wyrzutami sumnienia.
- PRZEPRASZAM!!! - krzyknęłam za sąsiadka, ale ona machnęła tylko ręką i łkając skierowała się w stronę domu.


*Mediatorka* 3/03/2007 20:55:45 [Powrót] Tyle duszków zostawiło po sobie ślad ;)

|| Carasaib ||
Może ocenę? Zapraszam
|| brak www || data: 5/05/2007 17:15:38
xdsl-13943.lubin.dialog.net.pl || IP: 87.105.224.119
|| Łapa ||
Ładnie ;]
Podobało misię to z tym dzwonkiem ^^
Czekam naciąg dalszy :)
pozdr.
|| http://sprzedawcymarzen.wjo.pl || data: 10/03/2007 10:16:12
zalogowany || IP: zalogowany
|| Sakura ||
Fajna notka^^ Ja pisze cudem z kompa.... właśnie mam szlaban. Nieważne :* Podobało mi się
|| brak www || data: 8/03/2007 16:40:13
brak hosta || IP: 88.156.63.20
|| Wera ||
Właśnie sobie przeczytałasm twoje notki i swierdzam że jest całkiem ok. Czekam na ciąg dalszy=)
|| brak www || data: 5/03/2007 19:53:39
pb160.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl || IP: 213.77.225.160