Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 2

Mój avatar

archiwum

    2007
    Marzec
    2006
    Listopad
    Październik
    Sierpień
    Lipiec
    Maj
    Kwiecień

linki

    Coś o Meg Cabot

ulubieni






Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 15662 osób

Powered by blog 4u

Pamiętnik mediatorki

Mediatorka, to historia o szesnastoletniej dziewczynie, która w dzieciństwie, uległa wypadkowi samochodowemu. Od tamtego czasu, zmieniło się jej całe życie. Może rozmawiać z umarłymi. Jeśli ktoś przeczytał serię Pośredniczka, napisaną przez Meg Cabot i spodobała wam się, to myślę, że to też się spodoba :)

menu

  1. Strona Główna
  2. Jeśli Ci się spodobało to dodaj mnie do ulubionych

księga gości

  1. Księga wpadających tutaj ludków
  2. Dodaj do Księgi

Rozdział 2

Okay. Więc od dziś jestem Kate. Serio, nie żartuję. Przez szesnaśie lat byłam Kasią, a teraz? Wyskakują mi z takim czymś. Nie mogę sobie tego wyobrazić, że idąc po ulicy ludzie będą do mnie wołali "hej Kate!" To jest takie...hmm...no wiecie. Dziwne. Nagle po tylu latach, musicie, tak na swój sposób zmienić imię.
Jak się później okazało, zmiana imienia i co gorsza języka, nie są najgorsze. Najtrudniejsza była dla mnie rozmowa z moją najlepszą przyjaciółką. To jest takie nieludzkie opuszczać swoje najbliższe otoczenie po tylu latach. Z przyjaciółmi jest jeszcze gorzej. Jak można opóścić osoby, na których się tak polegało, do których mogłaś się zwrócić z każdą sprawą? To takie okropne. Oczywiście moja przyjaciółka Diana przyjęła to trochę inaczej niż oczekiwałam.
-Wyjeżdżasz do Ameryki?! Do Kaliforni?! Ty szczęściaro!
-Diana, ty kretynko, czy ty nie dosłyszalaś? Ja tam będe mieszkać. Zostanę tam do końca życia.
-Nie bój się, z moimi uszami wszystko w porządku...Kate- to ostatnie słowo powiedziała z lekkim rozbawieniem. Wkurzyło mnie to trochę. W końcu to moja przyjaciółka. Czy ją to nie obchodzi, że mnie może nie zobaczyć przez resztę życia?
-No i?
-Co "no i"?
-No i co o tym wszystkim myślisz? Wyjazd na inny kontynent, inny język i takie tam- powiedziałam z naciskiem.
-Co ja na to?! Kaśka! Jesteś cholerną farciarą. Przecież tam gdzie jedziesz jest przez cały rok słońce, jest ocean, będziesz mieszkać w wielkim domu na plaży. Żyć nie umierać!
-I tylko tyle? Nic w stylu "będe tęsknić"?
-Oczywiście, że będe tęsknić i dobrze o tym wiesz. Jesteś przecież moją najlepszą przyjaciółką. Bratnią duszą. Kto mnie teraz będzie ratował przed Sebastianem i jego bandą?- Diana powiedziała to swoim poważnym tonem i po chwili dodała- Dobrze wiesz, że niezależnie gdzie jesteś, jak daleko, zawsze będe twoją przyjaciółką na dobre i na złe- uśmiechnęła się i spojrzała w kierunku słonca, które chowało się już za wysokimi budynkami w centrum miasta.
-Nie sprawiasz osoby cierpiącej z powodu utraty kogoś bliskiego- nie chciałam tego powiedzieć, ale tak jakoś wyskoczyło z moich ust.
-Znasz mnie od przedszkola. Jestem przecież optymistką, kochającą życie. Za miast użalać się nad sobą, że tracę mojego prywatnego ochroniaża i najlepszą przyjaciółkę, wolę się cieszyć z tego, że wyjeżdżasz z tej dziury i zwiedzisz trochę świata-zawiesiła na chwilkę głos i dodała- a poza tym są przecież maile. Przecież masz komputer. Masz mi w tej chwili przyżec, że codziennie wieczorem napiszesz mi długiego maila opisującego twoj dzień spędzony w słonecznej kalifornii- miała groźną minę za którą kryło się rozbawienie. Stanęłam więc na baczność, przykładająć prawą ręke do serca z pół poważną, pół uśmiechniętą miną i powiedziałam:
-Przysięgam, że każdego wieczoru wyślę do ciebie dłuuuugiego maila z iformacją, czy poznałam jakiegoś przystojnego amerykanina i może, jak będe miała ochotę- pokazałam jej język- ogólnie napiszę co tam robię.
-Spocznij!- Diana śmiejąc się już, podeszła do mnie i sprzedała mi kuksańca w ramię.
Aby uczcić mój wyjazd, poszłuśmy na duże lody i cieszyłyśmy się każdą wolną chwilą jaka nam została.
Do wyjazdu został nam tydzień. Moja druga siostra Litka (rodzice szybko się otrząsnęli po wypadku i postarali się o trzecie dziecko) skakała jak głupia z radości i pakowała już wszystkie zabawki do kartonowych pudeł. Ja miałam jeszcze do załatwienia dwie rzeczy. Po pierwsze, z wielkim bólem musiałam zrezygnować ze szkoły kick boxingu, a po drugie musiała z wielkim żalem pożegnać się jeszcze z moją klasą. Boże! Jak ja to wytrzymam nerwowo?
A Tosi jak nie ma tak nie ma. Zawsze kiedy jest mi potrzebna to nie przychodzi. A przecież muszę z nią poważnie porozmawiać o moim wyjeździe.
*Mediatorka* 7/05/2006 01:41:03 [Powrót] Tyle duszków zostawiło po sobie ślad ;)

|| Mery ||
świetne :D czytam dalej
|| http://sprzedawcymarzen.wjo.pl || data: 22/10/2006 19:59:16
zalogowany || IP: zalogowany
|| ginny ||
czemu tak długo nie ma notki porzuciłas blog??U mnie jest noa nota...
|| brak www || data: 27/05/2006 09:17:52
pc5-119.gwardii.osi.pl || IP: 84.205.168.119
|| ginny ||
hejo kiedy bedzie nowa notka??
|| brak www || data: 23/05/2006 19:07:50
pc5-119.gwardii.osi.pl || IP: 84.205.168.119
|| ginny ||
U mnie nowa nocia zapraszam :P
|| brak www || data: 14/05/2006 11:05:32
pc5-119.gwardii.osi.pl || IP: 84.205.168.119
|| ginny ||
heh ja mam 13 lat i moje gg 7968808 pisz nawet jak bede niedostepna bo czesto jestem niewidoczna *
|| brak www || data: 7/05/2006 21:59:23
pc5-119.gwardii.osi.pl || IP: 84.205.168.119
|| Lilka ||
Chciałabym być taką optymistką jak Diana.. mam nadzieje że Tosia w końcu się pojawi :)
|| brak www || data: 7/05/2006 14:17:16
nat-go2.aster.pl || IP: 212.76.37.164
|| ginny ||
Wow super notka faktycznie dziwnie jest przyzwyczaić do zmiany imienia tak jakby Kaska a raczej Kate bedzie miała duzy problem :P
Ja tez cie dodaje do ulubionych seryjnie twoje opowiadanko jest extra!!
|| brak www || data: 7/05/2006 09:59:36
pc5-119.gwardii.osi.pl || IP: 84.205.168.119